czwartek, 4 lipca 2013

"Kłopoty"-część 4

-Nie możemy tu zostać-powiedziała Evanlyn,gdy Mack podszedł do Krossa.
-Masz racje,gdy zobaczą co się tu stało to wątpię by uwierzyli nam że zaatakowała nas jakaś harpia.-mruknęła Nike.Cała czwórka szybko spakowała swoje rzeczy i wyszła z pokoju.Skierowali się do windy i zjechali na dół.Gdy byli już na dole skierowali się do wyjścia.Nagle Mack się zatrzymał i złapał za ramię Nike.
-Ej czy kiedy ty i Ev nas rejestrowałyście ta kobieta użyła komputera?-spytał wskazując na młodą kobietę przy recepcji.Miała ciemno brązowe włosy upięte w kok i miły uśmiech.
-Tak a dlaczego pyt...Komputer...-szepnęła.
-Hej poczekacie na nas na zewnątrz?-krzyknął Mack do Evanlyn i Krossa.Dwójka spojrzała po sobie i wyszła.
-Dobra ja ją zagadam a ty pozmieniaj coś w tym komputerze.-powiedział Mack i ruszył do recepcji.Nike zobaczyła że Mack zaczął się o coś wypytywać kobietę i pokazywać na coś palcem.Gdy skończył recepcjonistka zmarszczyła brwi i poszła z gdzieś Mack'iem.Nike szybko podbiegła do komputera i zaczęła szukać ich rejestracji.Znalazła ją po minucie i szybko usunęła.Nagle zza rogu wyszła kobieta z Mack'iem.Dziewczyna nie wiedząc co zrobić schowała się pod biurko i czekała.Aż w końcu usłyszała rozmowę.
-Ale proszę pani na prawdę tam było!-usłyszała głos Mack'a.
-Ale ja nic tam nie widziałam.-westchnęła.
-No..Mack dalej myśl...-szepnęła do siebie Nike.Nagle zawył alarm przeciwpożarowy.Ostrożnie wychyliła się zza lady i zobaczyła Mack'a przy ścianie.Szybko do niego podbiegła i razem poszli do wyjścia.
-Jak to zrobiłeś?-spytała.
-Guzik.-wyszczerzył się.Nike obróciła się i zobaczyła że na ścianie gdzie przed chwilą stał wisiał czerwony guzik.
-Co tak długo?-spytała Evanlyn podchodząc do nich.
-Później ci powiem a teraz wynośmy się stąd.-powiedziała i wszyscy poszli przed siebie.